zapala | 2streets. Instalacja dźwiękowa na ul. Nowowiejskiego


Zamówienie festiwalu: Inwazja Barbarzyńców 2012, Barak Kultury, Poznań
Czas funkcjonowania: 18.04.2012 – 22.04.2012

 

► zobacz video/ watch video


 
Zasięg: max: cała długość ulicy; min: obszar kamienic klubu Minoga, Starego Kina i CCSu, oraz przeciwległych po drugiej stronie ulicy.
 
Idea:
Ulica Nowowiejskigo stała się na czas trwania festiwalu interaktywną instalacją dźwiękową, wypełniła się delikatnymi, niezakłócającymi brzmieniami.
Brzmienia były generowane na dwa sposoby:
1. Głosy przechodniów – warstwa pogodna, beztroska: 
Dwa mikrofony (zamontowane na stałe, ukryte obok wejścia do klubu Minoga), oznaczone, zachęcały do użycia ich, do powiedzenia czegokolwiek. Głos przechodniów był przetworzony, porozbijany na dźwiękowe kawałki i „rozrzucony“ po głośnikach. Równocześnie też wyzwalał pogodne brzmienia dzwonków. Warstwa ta tworzona była przez inwencję przechodniów.
2. Samochody – warstwa niepokojąca, mroczna.
Mały pojemnościowy mikrofon ukryty był na ulicy, między kostkami bruku, by zbierać dźwięk przejeżdżających samochodów. Dźwięk ten wyzwalał niepokojącą, mroczną, basową barwę, oraz szepty itp. W konsekwencji przejeżdżającemu samochodowi towarzyszył jakby dźwiękowy cień, pojawiający się na chwilę i znikający wraz z oddalającym się warczeniem silnika.
 
W ten sposób stworzyły się dwie warstwy brzmieniowe: beztroska i niepokojąca, dwie abstrakcyjne muzyczne jakości, które można było swobodnie interpretować w kontekście tematu festiwalu: 
- warstwa pogodna mogła reprezentować codzienne, beztroskie funkcjonowanie społeczeństwa (różne głosy, nieważne fragmenty zdań, czasem ciekawych, czasem śmiesznych, czasemwręcz głupich)
- warstwa niepokoju, czasem (gdy przejeżdża samochód) wynurzająca się na powierzchnię jako coś zagrażającego, obcego: jako "barbarzyńca" lub "inny", "wykluczony", "odrzucony" (czyli w takiej abstrkcyjnej formie obie interpretacje festiwalu „Inwazja Barbarzyńców“ były uzasadnione).